środa, 14 maja 2014

MIZON - Snail Recovery Gel Cream - recenzja

MIZON - SNAIL RECOVERY GEL CREAM


O PRODUKCIE :
 Snail recovery cream jest koreańskim produktem firmy Mizon , silnie działającym regenerującym kremem w żelu , który ma za zadanie uzunąć , ukoić oraz zminimalizować blizny potrądzikowe , przebarwienia oraz blizny . Polecany dla osób z niedoskonałościami.  Ten krem o konsystencji żelu ma w swoim składzie 74% ekstraktu ze śluzu ślimaka, adenozynę oraz kwas hialuronowy. Nie zawiera barwników, parabenów oraz substancji zapachowych. 

Nie wiedziałam czy kupić ten krem czy nie ale po przeczytaniu recenzji postanowiłam go jednak kupić . Na ebayu można go kupić po 5 - 8 $ . Ale przejdźmy do samego produktu .

ZAPACH:
Zapach jest dziwny , ale czuć alkohol . Nie należy on do przyjemnych jak się go rozciera , gdyż naprawdę czuć alkohol. Troche odrzucał na początku lecz można się przyzwyczaić. Nie wiem co o nim zapachu więcej napisać , dlatego poprzystanę na tym.

KONSYSTENCJA :
Krem ten jest formie żelu dlatego jest dosyć gęsty , lepki . Potrzeba niewiele by nałożyć go na skórę , dlatego można go uznać za wydajny . Mi starczył na bardzo długo , w zasadzie jeszcze mam troszkę ale to już jest końcówka. Żel jest jakby przeźroczysty choć nie do końca. 

DZIAŁANIE:
Jak wspomina producent ma on za zadanie ukoic oraz zminimalizować blizny potrądzikowe czy nawet blziny. Ja niestety nie zauważyłam żadnych efektów po stosowaniu tego produktu . Nie wiem może mi rozjaśnił cere ale to tez mogło być zasługą czegoś innego.

MOJA OPINIA:
Tak więc jak już napisałam , nie zauważyłam jakichkolwiek efektów po używaniu tego produktu. Może nie działa gdyż kosztował mało , nie wiem. Niektórym pomaga , niektórym odwrotnie . Mi nic nie zrobił choć zawierał alkohol co na moją cere dosyc niekorzystnie wpływa. Na początku obawiałam się go używać ale jak nic sie nie działo , to stosowałam go jako baze pod bb cream lub normalny podkład. Wątpie bym kupiła go jeszcze raz , ze względu na zapach oraz na działanie .

Astor Skin Match - recenzja podkładu

ASTOR SKIN MATCH
KOLOR:
 Ja wybrałam numer 100 czyli Ivory , gdyż mój kolor twarzy niestety różni sie od koloru moich dłoni . Niestety bardzo szybko opalają mi się one no ale to szczegół. Tak więc jest on jasny chociaż ja uważam że dla osób z naprawde jasną cerą , może się on wydać ciemny. Po nałożeniu na twarz jeszcze bardziej ciemnieje . Jak dla mnie jest jak najbardziej dobry , gdyż już jest ładna pogoda i moja skóra robi się ciemniejsza.Jak widać na zdjęciu poniżej jest on średni choć powinien być jaśniejszy. Dlatego jeżeli jesteś z biadolicych , nie polecam . Jest jeszcze jeden kolor mi się wydaje jaśniejszy. Nazywa sie Porceleine więc może akurat , ale to już musicie sprawdzić za pomocą testerów. 

KONSYSTENCJA:
Konsystencja jest lekka i płynna. Bardzo fajnie się on nakłada ,zarówno za pomocą pędzla jak palcami . Nie robi smug . Spokojnie można nałożyć dwie warstwy jeżeli komuś nie wystarcza jedna , lecz i tak będzie ładnie współgrał i nie pozostawi innych odcieni na skórze. 

ZAPACH : 
Nie pisałam jeszcze o jednym podkładzie z Maybelline , który mam ale w porównaniu z tym , tamten śmierdzi. Tzn mam na myśli to że on czuć mocno alkohol. Ten z Astora ślicznie pachnie haha .Coś zbliżonego do jakichś perfum ale nie moge sobie przypomnieć jakich. No ale wydziela naprawdę przyjemny zapach i to nie odrzuca nas jak przy niektórych. 

KRYCIE:  
Jak wiadomo , jeśli mamy do czynienia z dosyć płynnymi podkładami , krycie jest albo słabe albo podchodzi pod średnie. Ja uważam że ma on dosyc średnie krycie . Zakrywa lekkie zaczerwienienia , wyrównuje koloryt skóry . Ładnie się stapia ze skórą i sprawia wrażenie jakby to była twoja druga skóra, gdyż nie widać go na twarzy , czyli nie robie efektu maski. Gdy nałożymy dwie warstwy , krycie będzie zdecydowanie lepsze , lecz nie oczekuje że zakryje większe niespodzianki. Uważam że będzie on świetny na lato , lecz może w ciemniejszym kolorze , jeśli chodzi o osoby , które mają tendencje do szybkiego opalania się . 

MOJA OPINIA:
Podkład naprawde fajny podoba mi sie . Po dłuższym stosowaniu , myślę że nie zatka mi porów . Tak jak pisałam wcześniej , idealny na pogode taką jaką mamy teraz. Jestem zadowolona , gdyż wiem że nie zakryje moich niestety niespodzianek , które się pojawiają . Niestety mam nierówny koloryt cery , tendencje do pękania naczynek oraz dużo piegów , które niekoniecznie mi się podobają ale są , dlatego nieraz potrzeba mi zakryc to i owo . Choć ten podkład nie jest zbytnio kryjący , nadaje się . By skóra wyglądała jak trzeba , nie obejdziemy się bez korektora by zakryć to co trzeba , choć on i tak wiele zakrywa . 

Mam nadzieje że moja opinia komuś pomoże podjąć decyzje o zakupie .Ja trafiłam na przecene dzisiaj w Rossmannie z 48,99 zł na 32,99 zł :d Cena przyzwoita choć nieraz jak się trafi to można za mniej kupić . 

niedziela, 20 stycznia 2013

Blistex lip balm

Blistex lip balm 




Opis
Blistex to gama cenionych na całym świecie balsamów do ust, o potwierdzonym naukowo działaniu. Wyjątkowym wariantm w tej gamie jest Blistex INTENSIVE - unikalny produkt , który zapewnia natychmiastową pomoc nawet najbardziej spierzchniętym i popękanym ustom. Jest on także polecany dla osób, które cierpią na opryszczkę. 

Działanie
  • Szybko uśmierza ból ust, także spowodowany opryszczką. Chłodzi i daje uczucie chwilowego mrowienia.
  • Jego wyjątkowa , lekka konsystencja ułatwia aplikację, nie powodując dodatkowego podrażnienia popękanych i bolących ust.
  • Przyśpiesza gojenie i intensywnie nawilża i regeneruje skórę ust, sprawiając , że szybko odzyskują one swój zdrowy wygląd. 
  • zawiera filtr SPF 10, który chroni przed szkodliwymi promieniami UVB.
Skład
 Hydrogenated Coconut Oil, Cera Alba, Etylhexyl Methoxycinnamate, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Helianthus Annuus Seed Oil (and) Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Canola Oil and Aloe Barbadensis Leaf Juice, Jojoba Esters, Tocopheryl Acetate, Dimethicone, Phenoxyethanol, Isopropyl Myristate (and) Titanium Dioxide (and) Alumina (and) Polyhydroxystearic Acid (and) Silica, Vanillin, Saccharin, BHT. Enthält Octinoxat.

Zapach:
Zapach przypomina pastę do zębów , jest bardzo intensywny . Nie jest za przyjemny dlatego można to uznać za minus ale po jakimś czasie już nie czuć nic . 

Moja opinia:
Uważam że to jest naprawdę dobry balsam . Pomimo zapachu wszystko co ma robić , robi. Ja mam strasznie popękane usta i gdy pierwszy raz posmarowałam sobie tym balsamem usta od razu poczułam lekkie mrowienie i schłodzenie ust. Gdy po jakieś 1 h popatrzyłam w lustro , zobaczyłam że stan moich ust naprawdę sie poprawił . Próbka ma zaledwie 5 g lecz nie używa sie jej zbyt często i nie nakłada za dużo wieć starcza na trochę . Naprawdę polecam.

środa, 3 października 2012

[ Recenzja ] Eveline diamentowa odżywka do paznokci

Recenzja - Eveline odżywka do paznokci z diamentem 

Chciałabym napisać coś nie coś o tej odżywce . Otoż kupiłam ją bo poleciła mi ją moja koleżanka gdyż cały czas narzekałam że łamią i rozdwajają mi sie paznokcie . Od zawsze mam problem z rozdwajającymi sie paznokciami - odkąd pamiętam . Tak więc postanowiłam sobie ją kupić ;] W Rossmanie jest za ok 10 zł z groszami .




STOSOWANIE: 
Należy malować paznokcie co 3 dni  tzn w 1 dzień nałozyć 1 warstwę lakieru , w 2 następną , w 3 tak samo   lecz w 4 dzień zmyć paznokcie i pomalować znów . I znów od nowa powtarzać czynność.


MOJA OPINIA : 
Odżywka jest bardzo fajna . Naprawdę wygląd moich paznkoci sie poprawił . Już mi się one nie rozdwajają . Także wyglądają o wiele lepiej niż przedtem . Już mi się tak nie łamią . Przez pierwsze 2 tygodnie stosowałam się że malowałam paznokcie tak jak było na opakowaniu . I powiem szczerze że gdy o coś zaczepiłam lub uderzyłam nie połamał mi się paznokieć . Niedawno uderzyłam bardzo mocno w stół i akurat paznokciem więc się połamał - ale się nie dziwię . Ale ogólnie dalej bym miała takie ładne i przede wszystkim długie paznokcie .

Oto jak wygląda moja dłoń pomalowana odżywką . ( szczerze to myślę że dziwnie wyszła moja dłoń na zdjęciu no ale to moje zdanie heh )

TAK WIĘC SZCZERZE POLECAM TYM KTÓRZY MAJĄ PROBLEM Z ŁAMIĄZYMI I ROZDWAJAJĄCYMI SIĘ PAZNOKCIAMI ;]


wtorek, 2 października 2012

Świeżynka ;]

Witam was ;] Teraz właściwie piszę bez sensu bo nikt jeszcze nie obserwuje mojego bloga no ale ... jestem nowa i muszę się przyzwyczaić do pisania ;] Niedługo zamieszczę jakieś recenzję kosmetyków lub co sobie kupiłam i wgl :d Narazie jakos weny nie mam żeby cos pisać lub udostępniać ;]

Serdecznie zapraszam na mojego bloga oraz komentowanie ;] Postaram sie odpisywać na pytania które mi zadacie ;]